środa, 5 grudnia 2012


Rozdział 1
Morze... Uwielbiam siedzieć i opalać się na plaży. Czuję się wtedy zrelaksowana. Szkoda tylko, że nikogo nie ma koło mnie... On dotrzymywał mi towarzystwa. Ale w końcu jeszcze jestem młoda. Mam zielone oczy i ciemne włosy. Moje koleżanki mówią mi, iż jestem śliczna; ja tak nie myślę. Choć może i jestem wysoka to nie mam idealnego ciała; jak mi to każdy chwali.
Posmarowana olejkiem uv 40, choć i tak już mocno opalona, leżałam na ręczniku, przysłaniał mnie parasol. Nagle spostrzegłam przez przeciwsłoneczne okulary zakłopotaną kobietę z dwojga dziećmi. Jedno dziecko było chyba w wieku 6 lat, drugie 4 lat. Młodszy chłopczyk miał łopatkę i wiaderko, starsza dziewczyna trzymała siateczkę z ręcznikiem, zapasowymi ubraniami i czapkami. Sama opiekunka nosiła parasol, kremy, jedzenie i wszystko inne co potrzebne na plażę. Kobieta najwidoczniej szukała miejsca. W pewnym momencie spojrzała na mnie i się zapytała:
-Przepraszam można tu się rozłożyć?
Lekko rozkojarzona dziećmi po chwili odpowiedziałam:
-Yyy... Ależ oczywiście, niech pani siada.
Kobieta odetchnęła z ulgą, po chwili położyła wszystko na piasku i zaczęła wbijać parasol. Dziewczynka uśmiechnęła się do mnie i zaczęła zdejmować spodenki i bluzeczkę. Choć robiła to szybko to jednak chłopczyk był pierwszy. Niestety nie przegonił jej gdy biegli do morza. Wykorzystując okazję kobieta wszystko ogarnęła. Sama ubrana w bikini zaczęła się smarować olejkiem. Spoglądając na mnie spytała:
-Pani sama?
-Niestety tak...
-Sara chyba panią polubiła.
-Sara? Ach tak... Możliwe.
-Niesamowite...Sara i Max są kompletnie różni, a jednak nawzajem się mocno kochają.
-Aha... To pani dzieci?
-Nie, nie... To mojej siostry.
-Pozwoli pani, że się położę?
-Oczywiście już nie przeszkadzam.
Położyłam się na ręczniku i przymknęłam oczy. Nie mam nic do mojego życia, ale mogło by być lepsze. U boku mężczyzny, otoczona znajomymi, mająca przyjaciół i rodzinę. To jest chyba marzenie każdego normalnego człowieka. Postanawiam zmienić swoje życie. Jeśli sama dam radę...

3 komentarze: